Sam Mendes

Pojawił się nagle i od razu wywołał spore zamieszanie w świecie filmowym- reżyser Sam Mendes. Hitem jakim okazał się film „American Beauty” podbił serca widzów. Reżyser urodził się w 1965 roku w Anglii. Po pierwszym filmowym debiucie jego nazwisko stało się jednym z najbardziej rozpoznawanych w świecie Hollywood, co potwierdził tylko zdobyty za „American Beauty” Oscar.

Wcześniej Mendes związany był z teatrem. Na tym polu również odnosił niemałe sukcesy. Po skończeniu studiów w 1987 roku należał do grupy teatralnej Chichester Festival, gdzie za reżyserię „Wiśniowego sadu” dostał nagrodę Critics Circle. Trzy lata później dołączył do Royal Shakespeare Company, grupy teatralnej, z którą wystawił min. „Troilusa i Cressidę”, „Ryszarda III” oraz „Burzę”, za którą został nominowany do nagrody Oliviera.

W 1992 roku Sam został Dyrektorem Artystycznym Donmar Warehouse w Londynie. Pracował tam do 2002 roku. W tym czasie odnosił sukcesy sukcesy takimi produkcjami, jak: „Kabaret”, „Szklana menażeria”, „Company”. Zebrał za nie statuetki Oliviera za reżyserię. Po debiucie filmowym w 1999 roku, kolejno spod ręki reżysera wyszły filmy: Follies, Para na życie(Away We Go), Droga do szczęścia (Revolutionary Road), Jarhead. Żołnierz piechoty morskiej (Jarhead), Droga do Zatracenia.

Obecnie jego nazwisko związane jest z produkcją „Skyfall”. Podobno sam Daniel Craig najbardziej naciskał na zaangażowanie Mendesa w produkcję. Pracowali już razem przy Drodze do zatracenia. Nic dziwnego, że filmowy Bond chce reżysera, który każdą produkcję zamienia w pewny sukces. Po wpadce z Quantum of Solace, nikt nie ma ochoty na podobne, niemiłe niespodzianki.